Mediolan

Całe półtorej godziny w Mediolanie. Tyle było czasu po rozmowach i wizycie u jednego z kontrahentów.
Zawsze coś, z tego co widziałem, to wiem że trzeba tam wrócić. Choć piwo po 10 euro w centrum nie nastraja optymistycznie:)I to małe, to już ta pizza była tańsza…

Renan - 27 listopada 2012 - 16:47

Przecudowne widoczki-tylko pazdzorościć;]Sama jeszcze nie widziałam Mediolanu, ale mi się marzy ogromnie-jako italianistka a nawet italofilka mogę śmiało rzec, że to niezbędne:)Przy okazji składam pochwałę za świetnego bloga, piszesz w sposf3b bardzo przyswajalny, a za każdym razem, gdy przeczyta opis jakiejś ciekawszej książki przez Ciebie opisanej, w try miga mam ochotę po nią sięgnąć:)Nie czynię tego tylko i wyłącznie ze względf3w czasowych!Pisz tak dalej, a ja z pewnością będę czytała nadal, bo już masz we mnie stałego bywalca twojego bloga.Pozdrawiam!Justyna

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

*

*

There was an error submitting your comment. Please try again.